Belamy meble dziecięce |Sean John Unforgivable |kominy
trendy.wydarzenia4them.info

„— O ile pan mógł dziś spostrzec, no tak, ale niech pan trochę poczeka, aż ich pan lepiej pozna. Czy pan wie, jaka jest moja prywatna opinia
— Jaka Napije się pan ze mną absyntu
— Dziękuję. Otóż moim zdaniem Arles jest w pewnym znaczeniu tego słowa epileptyczne. Podnieca się samo i dochodzi do takiego stanu nerwowego napięcia, iż wydaje się, że miasto dostanie ataku z pianą na ustach.
— I dostaje go
— Właśnie, że nie, i to jest najdziwniejsze. Ten kraj zbliża się stale do ataku, ale atak nigdy nie następuje. Od trzech miesięcy oczekuję rewolucji albo wybuchu wulkanu na placu Ratuszowym. Już ze dwanaście razy myślałem, że mieszkańcy oszaleją i skoczą sobie z nożami do gardła. Ale zawsze, ilekroć eksplozja zdaje się nieunikniona, mistral ustaje na parę dni i słońce chowa się za chmury.
— No — roześmiał się Vincent — jeśli Arles nie dochodzi nigdy do ataku, nie może go pan przecie zwać epileptycznym.
— Nie — odparł dziennikarz — ale mogę je nazwać „epileptoidalnym".
— Co to znowu takiego, do diabła
— Piszę o tym właśnie felieton. Pewien artykuł niemiecki podsunął mi tę myśl.
Wyjął z kieszeni jakieś czasopismo i podał je przez stół Vincentowi.
„Doktorzy zbadali ostatnio paręset wypadków schorzeń nerwowych, które mimo że przypominały epilepsję, nie doprowadzały nigdy do ataków. Na umieszczonym obok wykresie naszkicowano krzywą pobudliwości nerwowej i jej narastania. W każdym ze zbadanych wypadków chorzy cierpią do trzydziestego piątego, niekiedy nawet do trzydziestego ósmego roku życia na wzmagające się podniecenie nerwowe. Przeciętnie w wieku lat trzydziestu sześciu dochodzi do ciężkiego ataku. Potem następuje pięć czy sześć następnych i po roku lub dwóch chory umiera."“(3)


Katalog |Szkolenia Warszawa |hotele zakopane