„Ostatnie zdanie doleciało już z progu. Leon podążył za nim — z początku szybko, potem przez salkę restauracyjną wolniej, i wreszcie znów szybko, kiedy minąwszy krzaczki z brzęczącymi pszczołami, wbiegł po schodkach. Gdy oczy jego znalazły się nad poziomem trotuaru, przystanął. Tylko czubek panamy wystawał znad kamiennej płyty. Zobaczył tedy stojącą po drugiej stronie taksówkę, a obok zaaferowanego (co bynajmniej nie szkodziło jego urodzie) Nadhorodeckiego. Ów otworzył drzwiczki auta, zajrzał doń, a potem z oznakami niezadowolenia, a nawet wzburzenia jął rozglądać się wokoło. Po czym o coś zapytał kierowcę, który w odpowiedzi wysunął z okienka ramię i wskazał most. Wówczas Leon popatrzył tam również i zobaczył czerwony, łomocący a dzwoniący tramwaj, oddalający się w kierunku Zjazdu. Wydało mu się, że dostrzegł numer 18. Tymczasem Nadhorodecki na coś się zdecydował — bo szybko powpychał swój bagaż do wnętrza i sam naraz zniknął w taksówce, coś krzyknąwszy. Auto ruszyło i bardzo zdecydowanie i prędko pomknęło za tramwajem. Czy miało to dowodzić, że doktor, jak wszyscy wytrawni wędkarze, posiadał nie tylko umiejętność łapania na błysk, lecz i także potrzebną do tego wytrwałość Wytrwałość do ponawiania i ponawiania swych miłosnych wysiłków. Z czasem się tego dowiemy, pomyślał z irytacją Leon.“(2)


Cennik usług budowlanych |Bloczki betonowe |Katalog